29 listopada 2009

bo wczoraj... bo wczoraj... nie było NIE! ^^

"hey, take my hand
don't let me wait. "

było udanie!
mimo tego, że jak zwykle wyobrażalam sobie za wiele :P
no i dla mnie stanowczo było to ZA MAŁO XD
chce juz kolejny koncert! ;)

pogo, pogo, miazga, fala, pogo, pogo, pogo! :D
tylko jakos tak nie było już tej atmosfery co kiedyś...
pogo było takie perfidne :P
ale i tak było fajnie!!!
bylam 10000 razy na podłodze, zazwyczaj ktoś mnie ratował xD
moja koszulka powiększyła się o jakieś 3 rozmiary xD
i jest w takim stanie że nawet Vizir jej nie pomoze xD
mam jakiegoś głupiego guza na kolanie o.O
zakwasy na ramionach
można by tak wymieniać bez końca!
no ale co z tego?! w końcu koncert był! :D

i było tyle genialnych ludzi! ^^
pare osób z klasy, ogolnie z całej szkoly ;D
+ ludzie z którymi częściej widze się na przystanku niz gdziekolwiek (patrz Wiśnia xD)
+ ludzie z którymi się widzę na imprezach ;D
+ Cieja ma jednyna, która zawsze znajdzie odpowiednie słowo ;*
+ Justyna z treningów ^^ (dzięki bejbe za autografy ;*)
+ starzy znajomi ;D

czy czegoś więcej mi potrzeba? nieeee :D
cieszę się, że było tak fajnie ^^
tylko ktoś mnie oskubał z 25 zł =='


tak oto wygląda bilet po przejściach....
i moje przetyrane rzemyki xd 

music:
Smolik ft Katarzyna Kurzewska - CYE (Close Your Eyes)
dzisiaj happysad w głośnikach również -obowiązkowo! ;D


1 komentarz:

Karolina pisze...

wiadomo, najlepsze są obrażenia po koncertach; nagle, nie wiadomo, dlaczego, pojawiają się siniaki w różnych miejscach ciała :P

też miałam iść na ten happysad. jest czego żałować? :)