10 listopada 2009

smutne maliny.

powiem wam, że dzisiejszy dzień strasznie mnie wkurzył.
pomijając fakt, żę pogoda była conejamniej dołująca, wszystko było smętne...
na trening nie poszłam - nie byłam w stanie 
to jeszcze maliny za mną chodziły.
Rano jogurt malinowy na śniadanko,szkoła maliny też + jak wracałam to z Wiśnią się widziałam, 
no i potem w domu herbata malinowa,
i WSZYSTKO malinowe, 
wczorajszy najlepszy-najsmaczniejszy i w ogole THE BEST lizaczek też był o smaku malinowym XD
no słuchajcie paranoja XD

a dzisiaj był taki szpan, że na obiad było sphagetti, z sosem bolonese ale z dodatkiem chilli ^^
mówie wam smakuje tak samo ale ostre jak diabli! i smaczneeee :D
i potem miałam takie śmieszne mrowienie ust xD

a jutro się widzę z Cieją mą! ;**
aleś ty stara ;D 


 



music:
Nas ft KEri Hilson - Hero
 

1 komentarz:

ciejka pisze...

ale z Ciebie mega laska :***

ładne 2nd zdjęcie