19 sierpnia 2010

zjedzona, przeżuta i wypluta Candy.

tak właśnie oto się czułam dzisiaj rano (o 13~!) kiedy miałam wstać z łóżka.
ilość nowych wiadomości SMS: 4.
który mnie obudził?: 4
po mile spędzonym późnym wieczorze z ekipą, która przyjechała przypadkiem, poszłam spać o godz.4.
a ostatnio śpię tylko 6 godzin, takze nice ;p

dzisiaj trzeba było wstac i wyszykować się na 14 22, na autobus do Morskiej.
Przesiedziałyśmy do wieczora, w jednej kawiarni obmyślając szatański plan ostatniego tygodnia :D

Kto chce jechac na mały wypad na Hel? piiiisaaać :D
im większa ekipa tym ciekawiej ;)


na początek, relaxik na dworze, w towarzystwie ciepła z grilla i gry.

z powodu mrozów na dworze, przeniesienie się do środka i dalsza część gry.
na zdjęciu King Kong w całej swojej okazałości xD
 
nawet to, było trudno odgadnąć :PP 
 
Fifi, Milena i Igor

prowadzenie jakiejś poważnej rozmowy przez Wojtka i Czarnego, a w tle Emila :)

music:
happysad - jeszcze jeszcze 

Brak komentarzy: