07 maja 2011

Gliwice, Smolnica, Katowice i Bytom!

Powroty bywają trudne. Bynajmniej psychologicznie.
Bo ja dzisiaj w pociągu nadal próbowałam ogarnąć co się działo przez te kilka dni.
Cel wyjazdu:
"spotkać się ze znajomymi, balować do rana i przy okazji odwiedzić Uniwerek"
 DONE.

Zdjęć mam o wile za mało, nawet nie wiedziałam że będę się tak dobrze bawić, że o zdjęciach będę zapominać ;p

Kto by pomyślał że grill zaczyna się o 9 rano?
Albo że w maju pada śnieg?
Była jakaś możliwość spotkania kogoś z Katowickich blogów? mierna, a jednak!
Jaram się po całości...

Do tego spanie 15godzin, balowanie do 7 rano, spanie na zepsutej kanapie w miłym towarzystwie, słoneczko, filmy, średniowieczny toster...!
Dziękuje Mice, Kasi i po części Bogusiowi za przenocowanie :D
+ Krzyśkowi za to że znalazł dla mnie czas ^^



"O żesz jasna cholera, w mordę jeża. 
Tośmy polecieli że sam nie dowierzam!"







 Mika. Dnia 3 maja w Smolnicy! ;o
po głębszym , Mika przegląda się w Mieczu xD
 reszta ekipy. Pozdrawiam!
 grillowania ciąg dalszy.
 muzyka na żywo!
 ćil
 owy średniowieczny toster! :D
 "pokaz świateł" w/na akademiku Solaris
 Simon 4:11
 Boguś i Kasia
 Katowice
 Rynek
Makarena! Domówka wczorajsza ;) + pycha jabłecznik!


music:
3oda kru - Piosenka robocza

Grubson - Właściwy kurs

1 komentarz:

Katarzyna pisze...

Hahah! średniowieczny tost! Wypasiony taki. A posiadaczowi takiego tostera mega zazdroszczę!:D to jest to czego brakuje mi w kuchni ;> Kamilo, przypadkiem tak trafiłam na Twojego bloga, pewnie mnie już nie pamiętasz, ale nie szkodzi zapytać :D Dodaje do obserwowanych:D
:)