28 maja 2012

słońce, chwila wolnego czasu i aparaty....

W końcu wakacje! Takie ostateczne, bynajmniej do końca czerwca! :)
Niestety nie spodziewałam się że po wszystkim zostanie wielka pustka w mózgu którą trzeba będzie wypełnić przyziemnymi sprawami jak praca, sprzątanie, zajmowanie się domem i działką.

Dodatkowo wszystkie decyzje w pełni podejmowane same.. studia.... To wszystko mnie przerasta. Odrobinę.
Bo oto ja mieszkająca w Łodzi 12lat. Kiedy tylko dostanę się na studia pozostawię te 12lat tutaj. I zacznę od nowa. "Narodzę się na nowo" A wszystko co tutaj osiągnęłam będzie raczej mierne... Bo przecież nikogo to nie obchodzi.... Prawda?
Albo może ja dramatyzuję?  Co jest zdecydowanie bardzo możliwe w moim przypadku... ;p


przegląd zdjęć weekendowych.
Robione chyba głównie przeze mnie i Magdę... (+latałam z fishem!)



 Magda
 Luciu (anyway happy bday Today!)



 heeey!













a tak wyglądało niebo dzisiaj o godzinie 3:36

1 komentarz:

vintage process pisze...

Great pictures!! I love it!!