26 września 2012

jeszcze dalej

Niby nie miałam dzisiaj nic pisać... Niby brakuje weny, niby nie ma o czym pisać, chociaż cały dzień nie było mnie w domu.
Do soboty coraz bliżej a mnie nachodzą już czarne myśli. Sytuacja z soboty jakby minęła, a dopiero dzisiaj do mnie dotarła.
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego chcecie zmieniać swoje życie? Chcecie spróbować od nowa, a pustą kartą? Czy może szukacie adrenaliny, lubicie zmiany?
U mnie sprawa wygląda jasno: idę na dobre studia(ba. cudowne!) Chociaż gdyby zagłębić się w moją psychikę, prawda jest taka że wszystkiego nie mówię, a z niektórych spraw nawet sobie nie zdaję sprawy i nie chcę przyjmować ich do świadomości. Jedyne na co mogę liczyć że od soboty moje życie nadal będzie ciekawe, zaskakujące i pozytywne. Tak jak do tej pory. Fakt, faktem nie zawsze jest dobrze... Ale Katowice to i tak lepszy wybór niż Warszawa, prawda? Dobra. Sama znam odpowiedź. TAK.


chociaż u nas dystans nie miał być problemem... nigdy.


1 komentarz:

stardust and the spiders from mars pisze...

życie przed Tobą! na pierwszym roku poznawaj jak najwięcej ludzi :)