27 września 2012

We Own The Sky

post zainspirowany przeczytaniem postu u sióstr Bukowskich ale potem i tak zmieniłam puentę -.-

Jak to bywa.... każda z nas (dziewczyn) ma pewne przemyślenie co do znalezienia księcia z bajki nawet na białym koniu. Każda ma dzisiaj jakiś swój śmieszny ideał, bo musi mieć czarnego konia albo lubić żelki, bo musi mieć umięśnioną klatę, ładny uśmiech.... albo chociaż musi nas umieć podnieść... Wydziwnienia są co raz to większe i dziwniejsze :D
Sama niektórym sobie się dziwię, ale jakoś tak wychodzi że zwracam potem na to uwagę. Chociaż starałam się zapomnieć o moich "punktach". Wszystko zostaje w naszej psychice.
Jednak powiem wam dziewczyny, że miłość przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. Wtedy kiedy sobie mówicie: nie ma opcji, nie mam teraz czasu, albo że nie chcecie bo zranił Was facet. No i kto by pomyślał od razu z boku pojawia się drugi.
Cieszę się że mam takich przyjaciół którzy wspierają mnie w mojej głupocie lub wręcz każą mi się ogarnąć.
Więc zamiast postu o miłości, dochodzi puenta: co gdyby nie moi przyjaciele? :)

music:
M83 - We Own The Sky

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Miłość pochodzi z energii serca, a ludzie nakazujący ci się ogarnąć kierują się energią umysłu(logiki).

Prawdziwa miłość jest bezwarunkowa, więc jakiekolwiek rozpatrywanie jej w kategoriach logiki jest pozbawione sensu.

W tym momencie oczywiście pojawia się jeszcze problem z rozróżnieniem miłości od zauroczenia(fałszywej idealizacji partnera do naszych standardów).

Wracając do bezwarunkowości. Wszelkie wyobrażenia jaki to nasz idealny partner powinien być są niezdrowe. Powstały z doświadczeń w trakcie naszego życia, zostały wszczepione nam przez programowanie społeczne(sic) i niezwalczane będą utrudniać nam życie.

Ps. Zmotywowałaś mnie to powrotu do pisania mojego dziennika. Dzięki