20 października 2012

Maybe it's my luck day!

"piątek, piąteczek, piątunio!"
po tylu godzinach statystyki, po której w zasadzie powinnam być martwa. Poważnie, ja nie wiem czego nasza babeczka chce nauczyć.
"ja nie wiem czy wy się śmiejecie bo nie rozumiecie, czy się śmiejecie bo rozumiecie, czy się śmiejecie ze mnie".
Tak to jest jak ma się statystykę po angielsku :D

Wczoraj damski wypad na Mariacką.



Brak komentarzy: