23 listopada 2012

memłu memłu.

Nie ma to jak być odciętym od Internetu na cały tydzień.... A Twój pokój rozwalił sieć na całe dwa budynki. Jest mi lepiej jak tylko sobie o tym pomyślę... (innymi słowy: nie wiem kiedy naprawią gniazdo w moich 4 ścianach, nie wiem kiedy będę miała stałe połączenie ze światem)

Fiszek, fiszek, mój kochany fiszek.
Nie ma to jak popatrzeć sobie na zdjęcia z lipca... To właśnie lubię w analogach? Przywołują wspomnienia? A może fakt, że trzeba długo czekać żeby zobaczyć zdjęcia? To tak jakby przeżywać to jeszcze raz :)

Jurata: (wpis na blogu)
Bana i Kali :)

CLMF 2012 (post)
 Igi i Chuck! 
 takie tam, o poranku ;)
Julka i Ewa 

Goodbye Party (post)
 Igi
 Ochota i Monika
 Wojtas
spontaniczny wyjazd z chłopakami do Krakowa! Jedno z pierwszych zdjęć! Już nie mogę się doczekać aż skończę kolejną kliszę! ^^

Brak komentarzy: