26 lutego 2013

Socjologia

Powiem Wam, że aktualne życie bez stałego Internetu i dodatkowo posiadanie zepsutego mikrofonu w telefonie nie pomaga w prowadzeniu "normalnego" życia. W sumie jakby nie patrzeć, zero kontaktu....
Wczoraj z Asią grałyśmy przez 2 godziny w karty, a wszyscy studenci nagle powychodzili ze swoich nor na papieroska, na korytarz. Wygląda na to, że rzeczywisty brak Internetu sprzyja integracji. No i ten bunt przeciwko administracji! Nic tak nie łączy jak wspólny wróg.

Udało mi się też w końcu pójść do mojej biblioteki(jak jeszcze miałam Internet).
Robi wrażenie, prawda? Przedstawiam Wam CINiBA c:








paparazzi - Asia

7 komentarzy:

stardust and the spiders from mars pisze...

wooooooow, jaka biblioteka, jestem pod wrażeniem bryły budynku

bukowskie.pl pisze...

rzeczywiście, akademik wysysa prywatność całkowicie. Współczuję bo wiem o czym mówisz. Gdybym miała wymienić trzy wady mieszkania w akademiku to brak prywatności byłby pierwszą!
pozdrawiam, Pati ;)

Ratomka pisze...

wow wygląda super!

wolkenbruch92 pisze...

jaka nowoczesna biblioteka! Biblioteka UW nie jest taka, ale też ma swój klimat. :)

Milex pisze...

<3

Ola pisze...

ladna wnetrze ;)
aleksandra-fortuna.blogspot.com

Denis Arman pisze...

Lovely blog!
Do you wanna follow each other?

Kisses, Den.

www.thebsheep.blogspot.com