01 marca 2015

Jedynym złym krokiem jest ten nie zrobiony.

Muzyka bombarduje moje uszy, im głośniej, tym lepiej, zagłusza moje myśli, pozwala się rozluźnić. Ciało rusza się w rytm, a każdy problem pozwala sobie uciec na chwilę.

PRESS PLAY.

Licencjat sam się nie napisze, a im więcej wolnego czasu tym gorzej.
Może jednak czas wyleczyć się z troski o przeszłość? Puścić w zapomnienie to co się stało. A może jest jeszcze ktoś taki jak ja, kto lubi naprawiać własne błędy, nie wiadomo czy nie popełniając przy tym następnych.?

Jedynym złym krokiem jest ten nie zrobiony. 

Jeśli macie okazję sprawić, że ktoś się uśmiechnie, to czemu nie zrobić tego TERAZ?
 

 może kawa?
 może na deskę?
koronę?
gorąca czekolada też się nada.

Brak komentarzy: