01 kwietnia 2014

Strefa komfortu.


Ostatnio rozmawiałam z bliską mi osobą o posiadaniu strefy komfortu.
Nie jest ona co prawda w pełni pozbawiona wątpliwości, ale pozwala chociaż na chwilowe zatracenie się i zapomnieniu o "złu całego świata" spoczywającego na naszych barkach.
Odnajdziemy ją w tym co najbardziej lubimy robić... Może też to być miejsce lub relacje międzyludzkie. Poszukaj przez chwilę w sobie tego błogiego uczucia spokoju, lekkości, beztroskiego uśmiechu na twarzy. Potem przypomnij sobie w jakim momencie swojego życia tego doświadczyłeś. Następnym krokiem jest tylko to powtórzyć. Nie gwarantuję, że zawsze się uda. 
Zdecydowanie lubię uciekać do swojej strefy. Prawda, nie zawsze można, nie zawsze jest czas. Nawet jeśli, to przecież potrafisz zamknąć oczy i uruchomić wyobraźnię na kilka sekund? ;) 


Tymczasem pokazuję Wam zdjęcie z moją siostrą po złamaniu strzały własną szyją. Ćwiczenie z cyklu "tak, potrafię to zrobić" :)




SPREAD THE LOVE.

27 marca 2014

Plusy siedzenia ze świerszczami.

Plusy, plusy, same plusy!
Mieszkanie w Katowicach, daje mi kolejne możliwości! Tak, biorę je garściami!
Uwielbiam przechadzać się centrum wieczorami, siedzieć w kawiarniach i zapominać jak szybko płynie czas. Mimo, że niestety już nie mamy tak cudownie ciepłej pogody, a puchowa zima odeszła w błogą niepamięć, nadal jest coś magicznego w światłach na deptaku. Stawowa może nie wygląda zachwycająco kiedy jest za zimno na ogródki a ludzie zbyt wiele nie ma, jednak mam z nią kilka miłych wspomnień i wątpię żeby to szybko minęło!

Dzisiejszy wieczór spędziłam z Linde-Lo i z jedzeniem dla jej zwierzątka :D
Siedzieliście kiedyś w Starbucks'ie ze świerszczami? Nie? Polecam! Przynajmniej jest zabawnie i w sumie nawet trochę czuć latem ^^

Jeśli jej nie znacie, to zdecydowanie warto odwiedzić jej bloga :D
Dzisiaj głowa zdecydowanie pulsuje mi od pomysłów i wizji na przyszłość. Sierpniu, czekam na ciebie bo mam wyimaginowany obraz który muszę wrzucić na kliszę!

Spread the love.! 






22 marca 2014

Akademickie Mistrzostwa Polski, Snowboard 2014

Białka Tatrzańska w tym roku dała popalić i wszyscy wyglądamy jak małe pandy!
Iście alpejski klimat i pełna lampa! Jazda na desce w krótkim rękawku? No ba!

AMPy uwielbiam za to, że w jednym miejscu zbierają się ludzie z tą samą zajawą, z podobnym stylem życia. Spotykam się ze znajomymi z innych miast, z którymi codziennie się nie widuję, a wręcz tylko od okazji :)
W tym roku tuż przed startem spotkałam swojego pierwszego instruktora na klasy SITS, odrobina otuchy i wspominanie starych czasów :D
Do tego ludzie z którymi mam wiele udanych wyjazdów i imprez! 

 nie śpimy, lecimy!
 wiatr we włosach :D


 że niby koksy?

 Puma chciał mieć zdjęcie z Justynką
 po treningu
 przed startem.! Czas na energię.... Niebieski najlepszy ^^
Karolina szykuje się na start! "łooo, dobrze wycyklinowana!"
 Candy przed startem (dziękówa za foteczki)
Chłopaki czekają na swoją kolej. Panie jak zwykle pierwsze
z Bizońką!
 chill
Prawie jak Alpy!
 z Martini! Kato&Poznań
 próba samowyzwalacza wyszła trochę lepiej niż zazwyczaj :D
 TEAM UE KATOWICE! (brakuje tylko Kuby....)
 Bizoń na podium! Srebro dla tej Pani! Brawoooo :DD
Ackerówka, Damian i Bizoń na malenżu :D
(niech ktoś mi wyjaśni co blogger zrobił z tym zdjęciem?! :c )

 z Cygim i Kasią
 dobre śniadanie nie jest złe :D


dodatkowo podziękowania lecą do Pumy za zdjęcia :)

13 marca 2014

Ideał

Do bycia idealną bloggerką jest mi daleko, nawet do określenia się i sprecyzowania mojej małej strony myśli nie jest blisko... A co jeśli ludzie zaczynają się zmieniać pod wpływem innych? Nadal są sobą, czy zatracają się w odmęcie nadmiaru myśli i presji? Wiem, że nie ma idealnych osób, nie ma PERFEKCYJNEGO człowieka. Jednak jestem w stanie postawić tezę, że człowiek dla nas idealny to osoba, której wady akceptujemy, które nam nie przeszkadzają. Do tego dochodzi masa zalet i cech intrygujących. Wszystko razem tworzy jedną i spójną całość. 
Nie poznałam jeszcze nikogo, kto powiedziałby, że jest bez wad. Dla siebie nie musi-ważne żeby akceptował swoje małe minusy. Ewentualnie próbował je zmienić na coś dobrego. Są na szczęście ludzie, którzy spędzają z nami czas, wiedząc kim jesteśmy naprawdę. (Mimo tego, że nie znamy się z nikim w pełnych 100%)

moje małe "idealnie" w momentach



odwiedziny siostry
 to uczucie otrzymania pocztówki
 cappucino z nutellą z domowej roboty ciastkiem w nowej knajpie
 prezent przed zajęciami
 wino, znajomi, pieczenie pączków i robienie zdjęć.



 to uczucie satysfakcji i radości z upieczonego ciasta :)

04 marca 2014

zręczność

Do aut jak wiecie nigdy daleko mi nie było.... ale o KZK wcześniej nie wiedziałam!
Wspieram chłopaków mentalnie i o ile mogę również jestem z nimi fizycznie w Łodzi.
Kilka zdjęć z motodromu ekipy "42 Racing Team" :)






27 lutego 2014

Syto!

Na pełnym spontanie upiekłyśmy z Karoliną wczoraj pączki po zajęciach.
Wyszło chyba ich wszystkim razem ponad 80 :D


Ja właśnie jestem w drodze do domu na weekend, a Was zostawiam razem ze zdjęciami "procesu" tworzenia pączków!

Udanego Tłustego Czwartku!
Paniom niech pójdzie w cycki, a mężczyznom w bicka.!