23 lipca 2013

extreme homies !

Ekstremalne ziomki to nowa ekipa, którą miałam okazję poznać na Summer Campie z EH School w Tignes we Francji.
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jaką frajdę sprawiało mi przełamywanie swoich barier. Mimo tego, że jęczałam jak głupia! Za co osobiście w tym poście przepraszam wszystkich którzy musieli tego słuchać ;)

O tym żeby jechać na snowboard latem marzyłam od jakichś 3 lat. W końcu na spontanie, dzięki znajomym zdecydowałam się i zapisałam 3 dni przed podróżą! Nie zastąpiłabym tego obozu na żaden inny letni na wybrzeżu! Nie  miałam nawet czasu myśleć. Snowboard od rana, potem plażing albo skoki do wody na water rampsach, albo basen, albo downhill... Szybka kolacja, prysznic, wykłady i balowanie do samego rana! Tignes jest miejscem gdzie wszystko może się wydarzyć. Od tych dobrych spraw aż do nawet tych najgorszych.

Z tego miejsca moje ekstremalne ziomki chce Wam podziękować! Za najdłuższą podróż autokarem, za te dzikie bansy z Martini, za rywalizacje z Jacksonem z Melnażem, za motywowanie mnie, za pierwszy downhill w moim życiu, za to że mogłam się w końcu przekonać na kim mogę polegać, za piersze tricki na trickboardzie, za wspieranie mnie, za głupie żarty - o które niepotrzebnie się denerwowałam (Kortas!:D), za tyle niesamowitych zdjęć, za wypstykanie całego Fisha - którego boję się wywołać, za longboarding, za nocne rozmowy, za piwa, drinki od Sary i Oli, filmiki od Adriana i zdjęcia od Asi, za kierowców i murzynów, za opalanie się pod hopami, podróże Kretem! łącznie z Fitnessem, niezapomniane podróże windą, rowerki wodne z najcudowniejszymi widokami, Duńczyków którzy zostaną w mojej głowie na bardzo długo, Belgów, Francuzów rozmawiających po hiszpańsku, picie whisky, zjazd w spódniczce, zjeżdżalnie i 3 obroty, siniaki i 4godzinne pożegnanie Tignes.!  ***** to pała wygląda mi na pedała! :D hop hop hop ^^
Dodatkowo nigdy nie myślałam że dostanę od faceta w twarz, ale najwyraźniej nie każdy ma te same morale o.O


Podejrzewam że nie wypisałam nawet połowy. Ale to i tak zostanie w mojej głowie! Dzięki kochani jeszcze raz! Do zobaczenia za rok, albo i szybciej ;)



bananowe dzieci! podróż czas zacząć i chwalenie się na fejsie! ^^
nad ranem?
takie widoczki! :D
Blum ^^
nie polecam siedzieć na samym początku kiedy jedziecie w góry. Szczególnie kiedy kierowca nagle mówi "ojojoj"
Blum & Asia - pani fotograf
pierwszy dzień! Krzywa twarz od słońca :D
chillin!










woda stopni 6. Przytulanie jest mało przyjemne ;p


extremalne ziomy!










takie widoki!


warsztaty z tenisa
 a w parku....


 czekanie na autobus  który absolutnie nigdy nie był punktualny
w nocy.... winda na górę!
 karaoke
 grease
 taniec całą noc!

 mistrz
 i wszystko na raz!
 magic.
 hey ho!




 nitro circus
 tail press! Dzięki za zdjęcie!!!
 takie wakacje mogę mieć zawsze !!

 Nataliaaaa!

 a po downhillu wygląda się tak.!


 gleba.!
 zawody
 basenno

 idziemy na imprezę! Pamiętna nie ma co.... ale twarz mam całą na szczęście ;)
 whoop whoop
 Francuz i jego poker face!




 taka magia.!


przed.....
 i po skokach na poduche i do wody!
 grill
 rozdanie nagród
impreza lat 80tych!

 ready for a Party!







 zdjęcie ślubne :D
 cycki!
 stylóweczka na maxa




 Korti i jego szczęscie
 80's!




 KULA


 ślubne!
 grupowo
 wygibasy
 jest impreza!
 a do klubu idziemy tak...!
 fluo ^^
 wyjeżdżamy z Tignes :(
 koczowanie na wyjazd
 EXTREME HOMIES.



 Solero!!!!
 taka tam mała kolejka na godzinę  Burger Kingu!
 takie tam siniaki i taka tam cola w nocy!
przystanek we Wrocku i pierwsze "goodbye"

Pierwszy raz mam tyle zdjęć z wyjazdu, a to dopiero mała ich zbiórka, dlatego dzięki wszystkim że nie bali się brać mojego Nikona na ostatniej imprezie! :)

Brak komentarzy: